Odszkodowanie za napaść Policji i zatrzymanie w szpitalu


Szpital zapłacił odszkodowanie, a z Policją muszę się procesować.

Zostałam napadnięta w swoim mieszkaniu przez Policję, zakuta w kajdanki i zawieziona do szpitala psychiatrycznego. Szpital zatrzymał mnie na 7 dni, pomimo że nie wyraziłam zgody na pozostanie.

Sąd Rejonowy w Wołominie wypowiedział się, że cała akcja i zatrzymanie mnie w szpitalu psychiatrycznym było bezprawne.

Domagałam się odszkodowania od Szpitala i Policji. Szpital zapłacił odszkodowanie 20 tys. zł. Uważałam, że powinien wyższe, ale ostatecznie zgodziłam się na tyle.

Tekst projektu ugody:” (projekt – do zawarcia przed Sądem Rejonowym w Wołominie na posiedzeniu w dniu 18 kwietnia 2018  r.)

  1. Przeciwnik Mazowiecki Szpital Wojewódzki DREWNICA Sp. z o.o. z siedzibą w Ząbkach, zobowiązuje się do zapłaty wobec Wnioskodawczyni Agaty Walczak kwoty w łącznej wysokości 20 000 zł (słownie: dwadzieścia tysięcy złotych 00/100), tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania w związku z przyjęciem Wnioskodawczyni do Szpitala bez Jej zgody w dniu 13 stycznia 2015 r.

  2. Wnioskodawczyni wyraża zgodę na potrącenie z określonej wyżej kwoty 20 000 zł, kwoty 5 000 zł, która to kwota została już jej zapłacona przez Ubezpieczyciela Przeciwnika, Towarzystwo Ubezpieczeniowe Inter Polska S.A. w Warszawie, w związku z prowadzonym postępowaniem likwidacyjnym nr 43681/281.

  3. W związku z powyższym do zapłaty przez Przeciwnika pozostaje kwota 15 000 zł, którą to kwotę Przeciwnik zobowiązuje się zapłacić w terminie do 14 dni od dnia zawarcia ugody.

  4. Strony ugody zgodnie ustalają, że wymieniona w pkt 1 kwota wyczerpuje w całości wszelkie roszczenia Wnioskodawczyni jakie powstały lub mogłyby powstać w związku ze skutkami zdarzenia z dnia 13.01.2015 r. bez względu na to czy można je obecnie przewidzieć, czy też nie, zarówno względem Przeciwnika jak i względem TU INTER Polska S.A. (w związku z zawartą umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej potwierdzonej polisą PL nr 40390). Ponadto Wnioskodawczyni zrzeka się wszelkich dotychczasowych, jak i przyszłych roszczeń z tego tytułu w najdalszym zakresie dopuszczonym przez prawo oraz, że na tym tle nie będzie zgłaszała w przyszłości żadnych roszczeń.

  5. Koszty postępowania pojednawczego wywołanego próbą ugodową znoszą się wzajemnie.”

    link do projektu ugody w pdf: 2018.04.09- projekt ugody- Walczak Agata p-ko Mazowiecki Szpital Wojewódzki DREWNICA sp. z o.o. MZ(1)

Opis napadu z 12/13.01.2015r.

Nagrałam napad kamerą i film zamieściłam na YT.

13.01.2015r. o g. 0.00 zostałam napadnięta w mieszkaniu przez patrol Policji Komendy Rejonowej Policji VI przy ul. Jagiellońskiej 51 przy udziale pogotowia i straży pożarnej.

Próbowano ze mnie zrobić samobójczynię. Policja twierdziła, że dzwoniłam na Policję i powiedziałam, że chcę popełnić samobójstwo, ale takiego telefonu nie wykonałam.

Od lat jestem ofiarą represji pewnej grupy osób, nękają mnie także w domu. Kierowałam na ich działania skargi wielokrotnie do policji/prokuratury, ale odmawiali jakichkolwiek działań przeciwko nim. 12.01.2015r. dzwoniłam na policję w tej sprawie i powiedziałam, że złożę skargę do Sądu Administracyjnego na bezczynność policji.

Spałam i ok. północy obudziło mnie pukanie do drzwi, które ustało. Nie otwierałam, myślałam, że ktoś sobie pójdzie. Po chwili ponownie zaczęli pukać, mówili, że są z pogotowia, kazałam odejść. Zobaczyłam, że straż z drabiną wjeżdża od strony balkonu. Było jasne, że przyjechała Policja z pogotowiem i strażą pożarną. Jestem realistką, gdybym ich wpuściła to napisaliby, że w ich obecności powiedziałam, że chcę popełnić samobójstwo i siłą by mnie zabrali do szpitala psychiatrycznego. Zapaliłam światło w pokoju, aby Policjant mnie widział, uchyliłam balkon aby z nim rozmawiać. Zadzwoniłam na 997, aby odwołać bezprawną akcję, ale usłyszałam, ze skoro jest policja to drugi patrol nie będzie przyjeżdżał. Chciałam zadzwonić do adwokata, ale nie założyłam okularów i wybierałam złe numery. Policjant odmówił poczekania chwilę abym założyła okulary i skontaktowała się z adwokatem. Widziałam, że mają zamiar wyrwać balkon i otworzyłam drzwi.

Bezpośrednio po wejściu do mieszkania (przez balkon) policjant nałożył mi kajdanki, ręce skuł mi z tyłu.

Zabrał z mieszkania mój dowód osobisty i klucze i nic więcej. Chcieli abym założyła buty, które są na mnie za małe. Miałam skute ręce z tyłu i w ten sposób sama nakładałam kozaki. Policjant odmówił zdjęcia kajdanek na czas nałożenia butów. Gdybym z nimi nie dyskutowała to boso bym szła do karetki. Zwracałam uwagę aby wyłączył ładowarkę z prądu, sami by tego nie zrobili. Skuto mnie jak przestępcę i w kajdankach wyprowadzono z mieszkania do karetki. Karetka przed szpitalem się zatrzymała, wszedł do niej policjant, powiedział mi, że się uspokoiłam i zdjął mi kajdanki. Do szpitala pojechała sama karetka, bez policji. Pytałam załogę karetki co się stało, że była ta akcja. Poinformował mnie, że powiedziano, że ja zadzwoniłam na policję i powiedziałam, że chcę popełnić samobójstwo, zapytałam kto tak powiedział, czy tak powiedziała policja, powiedział, że nie wie. Ja takiego telefonu na 997 nie wykonałam. Czekam na wyjaśnienia w tej sprawie. Pracuję zawodowo, 12-go byłam w pracy. Jestem praworządnym obywatelem i nigdy nie zapłaciłam żadnego mandatu. Cała akcja była bezprawna. Jeśli już zakładali mi kajdanki to powinni mi je założyć z przodu. Bez sensu przyjeżdżała straż z drabiną. Na mój balkon można przejść z balkonów sąsiadów. Podczas całej akcji byłam spokojna i opanowana. Próbowałam uspokoić bardzo zdenerwowanego policjanta. Lekarz pogotowia nie widział mnie, nie znał, a przyjechał wystawić opinię, że zamierzam popełnić samobójstwo i trzeba mnie pilnie przewieść do szpitala psychiatrycznego. Lekarz pogotowia nie napisał, że wobec mnie stosowano środki przymusu – zataił, że zakładano mi kajdanki.

Jestem ofiarą zbrodniczego eksperymentu. Opisuję historię eskalacji ich działań.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s